10 lutego 2010

nic.

Właściwie sesja już za mną i powinnam skakać z radości...A tu bęc! Zamiast cieszyć się wolnym, robię popcorn i leję pepsi;) Bardzo lubię swoją pracę, nie przeczę, ale miałam wielką ochotę na wolny dzień. No a kiedy już nadszedł spałam do południa, a moje rozleniwienie sięga zenitu i za nic nie mogę się zabrać.
Zdjęć nie mam, bo w ostatnim czasie i ubierać mi się nie chciało. Byle co, byle jak, byle ciepło.
Wrzucam jakieś komórkowe szybkie zdjęcia, obrazujące moją osobe w ostatnich dniach. Okropność, ale postaram się zaniedługo o coś lepszego.




sweterek: atmosphere (1zł), torba:Troll, kolczyki: Floriańska, łańcuszek: Terranova (1,90zł), spódnica: ReServed, legginsy: Terranova, buty: NoName










chusta: Babcia, kurtka: C&A, spódnica: Atmosphere, Allegro (o niej jeszcze napiszę), rajstopy, getry, buty: NoName






A dzisiaj wybieram się na wernisaż mojej kolezanki, Moscvy:) Zapraszam Was serdecznie w Jej imieniu do Carycy.:)



3 komentarze:

  1. hej Żużu maj dir frend:D powodzenia w szafiarstwie i cierpliwości do bloggowania:]

    OdpowiedzUsuń
  2. czarno-biała spódnica jest cudna proszę panienki, spanie do południa jest moim życiowym powołaniem ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. czemu mnie w krk nie ma ;/ :* swietnie wygladasz:D:*

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)