27 czerwca 2010

Krakowskie (lazurowe) Wybrzeże

W końcu trafił mi się dzień idealny- piękna pogoda i wolne od jakichkolwiek obowiązków. Wsadziłam więc tyłek na rower i ruszyłam w stronę najładniejszego wg. mnie miejsca w centrum Krakowa. Zakrzówek jest oddalony od ścisłego centrum (Wawel, Rynek) ok. 15 minut pieszo, a znaleźć tam można zupełnie inny świat. Trochę spokoju (jeśli trafi się na ustronne miejsce), zielona trawa i woda wyglądająca na najczystszą na świecie. Tyle potrzeba, żeby choć na pół dnia przenieść się na egzotyczne plaże=)
Odpoczęłam, naładowałam troszkę baterie, spaliłam sobie plecy, jest świetnie!=)








top: H&M, spodnie: C&A, buty: no name, korale: hand made, kwiatek: H&M

Tekila była dzisiaj wielką damą, gdyż po raz pierwszy jechałam tramwajem! To wielkie wydarzenie trzeba było uczcić,d latego dałam jej ponosić swoje korale, które dumnie prezentowała=)















A oto cudowna woda...Ahh...


























7 komentarzy:

  1. Piękne miejsce :) A tekila wygląda szałowo z tymi koralami - pasują jej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne korale i uroczy piesek :) Też bardzo lubię Zakrzówek, to dosłownie inny świat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak przyjedziemy znów z Radkiem do KRK to nas tam zabierzesz : ]:* buziaki. świetnie wyglądasz:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pięknie tam! a Tekila w koralach wygląda odlotowo, od razu widać że kobitka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny masz tatuaż!
    Co do krajobrazu to rzeczywiście tam jest pięknie jednak niedawno utopiła się tam moja znajoma.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze jak nie w kraju taki lazur! i nikt się nie kąpał, eh marnowanie pięknej wody:)
    a nie, sorki chyba ktoś tam się jednak pluska

    OdpowiedzUsuń
  7. Niebywale urzekł mnie psiak :-)

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)