26 lipca 2010

powrót w filcowym wydaniu

Udało mi się złapać troszkę czasu, żeby zostawić tu po sobie ślad. Jednak co z tego, kiedy nie mam ani jednego szafiarskiego zdjęcia z ostatnich dni. W końcu do siedzenia na wsi nie potrzeba zbyt wyszukanych zestawów. Rzekłabym nawet że ostatnio byłam prawdziwym wieśniakiem i nawet w sklepie wstyd mi się było pokazać (trzeci dzień w tej samej bluzce!). Zajęłam się za to na poważnie filcowaniem i dzisiaj Wam pokazuję efekty mojej pracy, praktycznie wszystko niedokończone, czekające na doszycie broszek. Jak Wam się podoba? Wbijanie igiełki w czesankę stało się moim uzależnieniem;)





10 komentarzy:

  1. lewa dolna ptaszyna pełna uroku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, naprawdę zaczynam się powoli przekonywać do filcu :) Świetne! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o jakie śliczności! też muszę się kiedyś porządnie wziąć za filcowanie bo na razie jedynie na wykładach uczyła mnie koleżanka:D strasznie mi się podobało choć z moim ogromnym zapałem od razu poraniłam sobie palce:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta wsuwka!!! Ja chcę taką!!! Słoooodkie!!! ^.^
    A "wieśniakowaniem" się nie przejmuj, też tak lubię od czasu do czasu ;) To bardzo zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. those are so cool


    www.modemuffins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)