16 stycznia 2011

spotkanie krakowskich szafiarek!

Było bardzo miło, chociaż przybyło nas sztuk sześć (plus mały Franio i mąż Celiny). Było też dosyć nietypowo, bo nasza rozmowa dotyczyła głównie pająków, chomików i psów=) Historia Panny Lemoniady i Stefana urzekła mnie po stokroć i wywołuje uśmiech na mej twarzy! Kto nie słyszał o pająku mieszkającym w odkurzaczu, niechaj żałuje, że milkshake'a z nami nie wypił!
Oczywiście nie mogło obejść się bez typowo szafiarskiej strony naszego spotkania, czyli zdjęć! Wczułam się w rolę nadwornego fotografa grupy, ale jak na złość moje zdjęcia zrobiły się za duże na marnego blogspota. Narazie nie mam czasu na zabawy z nimi (no dobra...próbowałam pół dnia i nic nie wychodziło) dlatego wrzucam kilka zdjęć zrobionych przez Bastet. Spotkanie będę wspominać bardzo miło i mam nadzieję, że co jakiś czas będziemy się spotykać na jakąś kawkę, bo choć każda z nas należy do innej bajki, to dogadałyśmy się wspaniale!
No a ja, koniec końców, zostałam bez żadnych ałtfitowych zdjęć. Może Karolinie udało się coś niecoś ująć, czekam niecierpliwie na Jej zdjęcia=)

Ps. Bardzo proszę którąś z dziewczyn o przesłanie mi linka do naszej Karolinki blox'owej. Bo wstyd się przyznać, ale nie znam.
















8 komentarzy:

  1. Ale Wam fajnie być musiało :-)
    Inspirujący, ciekawy blog :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. j.w.

    zdjęcia wyślę Ci na maila zaraz :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja historię o Stefanie swoim wnukom będę opowiadać!:P Spotkanie było świetne - musimy koniecznie częściej:) Strasznie się cieszę, że Cię poznałam a jeśli chodzi o zdjęcia to pisz kiedy chcesz a ja popędzę do Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, a jaki konkretnie masz problem z tymi zdjęciami?? Bo już od kilku postów cierpisz z tego powodu i cierpię ja bo wrzucasz mniej zdjęć - może mogę ci jakoś pomóc (trochę się znam na obróbce zdjęć)? Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Sylwia- oj tak! było świetnie! i cieszę się, że mój blog Ci się podoba=)

    Kremplina- no jesteś! dziękuję za zdjęcia=*

    Lemoniada- jutro mam zamówioną sesję u mego mężczyzny, ale może w przyszły weekend? (pamiętaj, że ja jeszcze z tyvh studiujących)

    Anonimowa Ewa- rany! no tak, jęczę, jęczę, a o pomoc nie proszę=) Problem mam z tym, że zdjęcia (nawet te pomniejszone) mają za duży rozmiar i się nie ładują. W ogóle muszę ogarnąć szablon i zrobić porządek, coby móc większe zdjęcia wrzucać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj było miło i oby się powtórzyło:). A zdjęcia oczywiście zaraz wysyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, bardzo sympatycznie było :). Jestem za częstszymi takimi spotkaniami. Kto wie, może nastąpi ciąg dalszy historii Stefana. Niech no tylko wiosna nadejdzie ;P.
    Cieszę się, że miałam okazję poznać Cię osobiście. Zapomniałam spytać, co to za farbę masz na włosach, bo w ich kolorze jestem totalnie zakochana!
    Ps. Wrzuciłam do albumu jeszcze kilka fotek. Coś nie teges z moim aparatem :/. W domu zaczął wydawać jakieś dziwne odgłosy z siebie :/. Stąd i jakość pozostawia wiele do życzenia, ale lepsze to niż nic :).

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)