10 kwietnia 2011

week.end

Takie weekendy, to ja mogę mieć co tydzień. Tylko kolejne mogłyby nie być już tak wietrzne, bo resztki tego, co miałam w głowie chyba zostało właśnie z niej wywiane. Wracając jednak do weekendu, po raz pierwszy od jakiegoś czasu miałam czas na wszystko: sprzątanie, spacery, jakieś pichcenie i kino. No i był to pierwszy weekend od dawna, kiedy ani ja, ani Dredzik nie mieliśmy pracy. Ja chcę jeszcze! Czas znalazł się przede wszystkim na wycieczkę rowerową. Mój Mercedes na dwóch kółkach coraz bardziej zaskarbia sobie mą sympatię i mam nadzieję, że dzięki niemu tła na moich zdjęciach będą bardziej urozmaicone=) A dzisiaj właśnie rowerowy nalot zdjęć, nie mogłam się zdecydować, które wrzucić. A co mi tam, macie, oglądajcie, niech stracę! Odkryliśmy na nowo (tzn. ja, bo Dredzik po prostu odkrył) przepiękną dzielnicę Krakowa- Podgórze. Piękne miasteczko w środku pięknego miasta. Na pewno wrócę tam jeszcze nieraz odkryć uroki tych magicznych miejsc. Obiecuję- podzielę się z Wami tą magią=) Ubraniowo to trochę kicha dzisiaj. Szarawary wyszły z szafy, powiedziały "Sezon czas zacząć!", no to zaczęliśmy. Reszta wyszła z szafy za nimi, no i wyboru już nie było. Pchała się też maxi, ale jak usłyszała, że dzis w planach rower, to zrezygnowała.

szarawary: Shiva, bluzka, beret: H&M, buty: Allegro, kurtka: INNA (39zł), chusta: sh, naszyjnik: House (5zł)




Zjazd z mostu, początek Podgórza, a tu takie niespodzianki na starcie! Makaroniarnia zdecydowanie zawojowała me serce (półeczkę odpowiedzialną za poczucie estetyki). Miło jest odkrywać nieznane miejsca w swoim mieście.

31 komentarzy:

  1. Kochana na podgórzu to jeszcze tyle rowerowych zakątków do zwiedzenia jest, że hoho:D i możesz do mnie przyjechać:P wszak stamtąd to tylko 20 minut drogi;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka kicha, jaka kicha!? Świetne spodnie! I świetnie wyglądają z kurtkowymi groszkami :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja! Mam nadzieję, że takie idealne weekendy będą cotygodniowym rytuałem, czego oczywiście życzę Ci z całego serca. A czytałaś moje komentarze pod poprzednim postem? Linka Ci jednego podesłałam i ciekawa jestem czy Cię zainteresował.Pozdrawiam. Monia

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądasz świetnie, piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie wyglądasz, alladynki są boskie. ; ) ja chyba też już niedługo otworzę sezon, nie będę gorsza, a co. : D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz czaderski rower:) i rewelacyjne szarawary:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj na pewno nie umiałabym przejść koło ciebie obojętnie na ulicy! te kolory <3 super zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia! Bardzo Ci twarzowo w takich bajecznych kolorach :). Bambosze mi się rzuciły w oczy - fajowe :D. A szarawary mam identyczne, ale w bardziej zielono-turkusowych odcieniach. Lepiej ich nie pierz w za ciepłej wodzie. Koniecznie ręcznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie. Ja mam tylko takie pytanie : czy Szanowna Pani po to się do Podgórza wybrała żebym szarawary zobaczył? Ja chciałem poczytać jakieś Pani "podgórzańskie" refleksje. Zobaczyłem wiadukt i makaroniarnie. Mało troszkę.
    P.S. Prosze uprzejmie nie brać sobie do serca zbytnio tej uwagi. Ślicznie Pani wygląda. Chciałbym choć od czasu do czasu sprawdzić czy równie ślicznie formuuje swoje refleksje.
    Z ukłonami
    NB

    OdpowiedzUsuń
  10. co to INNA? jaka fajna kurtka, ja też chcęęęę!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Panna Lemoniada- tylko 20 minut? mnie się wydaje, że to nadal koniec świata. Musisz mieć niezłą kondychę;)

    Mo.- właśnie zapomniałam tam odpisać. zgłoszenie wysłane:) zresztą dziś zostałam poinformowana, że znalazłam się gdzieśtam w galerii. dzięki za cynk!

    panna natasha- myślę, że jak wszystkie szarawary wyjdą z szafy, wiosna w końcu pojawi sie na dobre=)

    famoody- nooo w końcu ktoś na niego zwrócił uwagę!;)

    Bastet- wiem, wiem. mam je od ponad dwóch lat, pranie tylko w rękach=) a podobne ma też Agg=)

    Anonimowy NB- ależ w żadnym wypadku nie wybrałam się do Podgórza, aby ktoś coś mógł zobaczyć, a dla siebie=) Przykro mi, że nie spełniłam oczekiwań, ale takimi prawami rządzą się blogi szafiarskie. Tu szarawary są ważne, nie Podgórze- cóż blog to wielce narcystyczny;) Zresztą tak, jak pisałam może kiedyś będzie i czas na podgórzańskie refleksje=) Bardzo serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wypowiedź. Jest mi niezwykle miło, że komentatorzy na moim blogu nie zwracają uwagi tylko na treść stricte szafiarską=)

    Anonimowy- INNA to taki bardzo dziwny sklep, gdzie wszystko kosztuje od 9,90 do 39,90=) Znajduje się na Grodzkiej (zaraz przy wejściu na Rynek) i na Długiej (zaraz przy Basztowej) w Krakowie. Nie wiem czy w innych miastach istnieją takie sklepy.

    Dziekuję Wam wszystkim serdecznie za miłe komentarze=)

    OdpowiedzUsuń
  12. really like your blog :)
    I am your new follower, visit my new blog and be my follower :)
    http://fashionsmiley.blogspot.com/

    have a nice days

    OdpowiedzUsuń
  13. super zdjęcia, masz świetny styl i wszystko mi się u Ciebie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oryginalne spodnie :) oczywiście obserwuję i zapraszam do mnie: http://all-my-life-invicta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. dzięki za odpowiedź a propos INNEJ. kurde, kolejny argument, żeby się przeprowadzić do Krakowa (bo INNEJ to we Wrocławiu np. nie ma!) pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  16. Makaroniarnia budzi we mnie zazdrość. Zazdrość małomiasteczkowej dziewczyny, ale co ja tam będę udawać! Pewnie u mnie nigdy takiego cuda nie będzie. Szarawary są piękne, na takie spodnie jest zawsze sezon! (co najwyżej z grubymi rajstopami)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem szczerze ,że od dłuższego czasu oglądam Twojego bloga... Twój styl mnie ciekawi , choc się nie podoba niestety , ale lubię Twojego bloga ze względu na energię ;) jakoś od razu napawa optymizmem i takim dystansem do siebie. Dlatego powracam :) Swoją drogą gdzie dokładnie jest ta Makaroniarnia? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. choruję na te rowery z retrostyle, bo chyba ten na zdjęciu jest stamtąd? strasznie mi się podoba, że masz taki swój unikatowy styl !

    OdpowiedzUsuń

  19. Anonimowy- oj, no nie wiem, czy INNA może być powodem. wprawdzie rzeczy całkiem fajne, ceny niskie, ale jakość już niezbyt... ;) jednak Kraków ma dużo do zaoferowania, oprócz INNEJ;)

    Patrycja Antonina- a mnie przeszkadza, że już powoli w tym moim wielkim Krakowie nie będę miałą się gdzie podziać, bo zostanę zmiażdżona przez tłum turystów=(

    Samosia- dzięki za opinię=) a Makaroniarnia jest zaraz jak zjedziesz z tej nowej kładki z kłódkami na Podgórze po lewej stronie- nie wiem dokładnie jak się nazywa ta uliczka

    floo- mój rower to Kross Tempo Classico dokładnie, kupiłam go w zwykłym sklepie rowerowym. polecam też jego młodszego brata- Kross Jantar=) rowerki cudo!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie wyglądasz, a zdjęcia niesamowite!..szczegolnie to pierwsze zdjęcie "Makaroniarni" :) pozdrawiam cieplutko!

    http://bellasstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowne są te spodnie! Bardzo mi się podobaja Twoje kolorowe stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zakochałam się w tych spodaniach!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)