19 lipca 2011

Bielsko dzień 1. - it was rainy day



Uszczknęliśmy troszkę z wakacji i uciekliśmy w rodzinne strony Mojego. Korzystam z tych dni laby również po to, aby troszkę nadrobić swoje blogowe zaległości. Niestety samo podpisanie umowy o wynajęcie mieszkania nie wystarczy- trzeba się tam jeszcze przeprowadzić i najważniejsze wykombinować sobie dostęp do internetu, co wcale takie łatwe nie jest;)
Jak widać, dziś złapał nas krótki i przyjemny deszczyk. Nie przeszkodziło nam to jednak, aby zorganizować sobie grilla i pochillować się w ogrodzie:) Zostawiam Was zatem ze zdjęciami i obiecuję pojawić się jutro.















t-shirt: ReServed, spodenki: Marks&Spencer (sh,6zł), opaska, naszyjnik: katherine.pl, pierścionek: H&M, sandały: DeeZee

10 komentarzy:

  1. świetnie wyglądasz:) koszulka bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo bielsko niedaleko, a dziś tam na zakupach byłam:) Bluzka super, aż przypomniała mi się piosenka Kayah, ale to nie ta bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku. A mogłabyś podać cóż za piękny lakier masz na paznokciach :)?
    Szorty tak pozytywnie wyglądają na deszczowej scenerii :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aah zawsze chciałam mieć taką koszulkę, ale z supermanem ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy- lakier to Essence. Uwielbiam lakiery tej firmy. Kosztują ok. 5zł i są dostępne np. w Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, tak uwielbiam takie bluzki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy t-shirt, zaprasza do nas ;)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Z pogodą ciężko... My wyjeżdżamy w połowie sierpnia, mam nadzieję, że będzie ładnie.
    Heh, nie mogę napatrzeć się na kolor Twoich włosów. Nie wiem, czy to przez dready, bo mi za każdym razem wychodzi taki bardziej czerwony kolor :/

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę relaksu na działce :)
    świetny t-shirt!

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)