17 listopada 2011

Mermaid Motel*






































Każdego ranka budziłam się z myślą, że to jest TEN dzień. Dzień, w którym w końcu uda się zrobić zdjęcia na bloga. Niestety rzeczywistość za każdym razem weryfikowała me plany i tworzyła najróżniejsze "przeciwności losu". Albo trafiał mi się dzień totalnego lenia, kiedy spod kołdry był w stanie wyciągnąć mnie jedynie zapach pizzy, albo ubrania nie chciały ze mną współpracować, albo miałam tzw. "najgorszy dzień w życiu"... Dzisiaj też o mały włos nie skończyłoby się podobną historią... Heroicznie jednak po 14 postanowiłam zebrać się w jakotaką kupę i zrobić coś ze swoim dniem:) Wprawdzie ubrania znów działały na mą niekorzyść, ale jakoś je ujarzmiłam, wzięłam Dreda pod pachę i kazałam sobie pstrykać focie;)

Po tym przydługim nieco wstępie nic więcej dodawać nie muszę, choć ciśnie mi się na klawiaturę potok słów, ale nie chcę Was, moi Drodzy Czytelnicy, zamęczać, bo podobno nie lubicie czytać- tak powiedział nam wczoraj pan od Dziennikarstwa Internetowego- nasze pokolenie, a na pewno pokolenie naszych dzieci zaprzestanie w dużym stopniu praktykować ten proceder... Sama niestety stykam się z tym na co dzień i doprawdy nie rozumiem. Przecież czytanie jest takie przyjemne...

Przyjemne jest też chodzenie w moim żółtym płaszczyku... I znajdywanie takich cieplutkich swetrów w lumpeksie. Przyjemne jest również chodzenie w koturnach, kiedy już umie się w nich chodzić.








płaszcz: sh (15zł), sweter: Marks&Spencer (sh, 4zł), rajstopy: Biedronka (5zł), komin: Matko z Córką, skarpety: H&M, spódnica: Zara, bluzka: sh, pierścionek: H&M, opaska: Na- wieszaku, koturny: CzasNaButy, bransoletka: Studio Pomysłów, pasek: sh (4zł)





*Post wcale nie ma nic wspólnego z żadnym Syrenim Motelem, ale jest to tytuł bardzo ładnej piosenki. Polecam.

44 komentarze:

  1. Kocham kolor Twojego płaszczyka jak i spódniczkę! ;)
    A na dodatek uwielbiam patrzeć na Twoje zdjęcia, magia kolorów w Twoich zestawach zaraża pozytywną energią! :)


    Ja jak już zebrałam się za zrobienie zestawu, który siedział mi w głowie to zalałam laptopa i tak musiałam czekać i czekać :(
    a poza tym dobija mnie brak słońca :<

    OdpowiedzUsuń
  2. ach nawet nie mów... na szczęście dziś było wyjątkowo ładnie ale ja niestety cały dzień spędziłam w pracy, mam nadzieję że jutro też będzie słonecznie ;)

    zestaw bardzo fajny i wesoły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i jak zawsze super, i kolorowo, i wesoło;-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba, taki 'żywy' ten zestaw :)

    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham twój płaszcz:)i pokochałam go bardziej jak zobaczyłam,że kosztował cię 15zł:)takie cuda i ceny w sh uwielbiam najbardziej;)całość świetna kolorowa:):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się podoba żółty płaszczyk, jest taki pozytywny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądasz, kolory niesamowite;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju! nawet nie pisz ile to cudo kosztowało!:D
    cudowny kolor, wzór <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ten plaszczyk, bardzo jesienny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od kilku dni mam tak samo ;) Płaszcz ma świetny kolor. Od razu robi się weselej gdy się na niego patrzy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobija mnie brak czasu, jak idę do szkoły na 8 jest ciemno, jak wracam o 17 również ciemno....eh. Nienawidzę Cię za ten płaszcz<3 jest cudem<3

    OdpowiedzUsuń
  12. ale masz wyczesaną bransoletę!

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczna jesteś :)
    fajny post ;]

    zapraszam do mnie :) komentuj i obserwuj jeśli Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ten płaszczyk jest nieziemski :))
    Zapraszam do mnie :) U mnie nowa notka :))
    +Obserwjemy :>?

    OdpowiedzUsuń
  15. moja droga, żółcie tej jesieni są niemodne. powinnaś nosić ciepłe odcienie fioletu. to co prezentujesz na blogu to modowa WTOPA.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wtopa wtopą aczkolwiek zdjecia sa przekolorowane i jestem pewna, że w rzeczywistości nie wygląda to tak pieknie.

    OdpowiedzUsuń
  17. drogi Anonimowy, Żużu wyprzedza wszelkie obecnie w tym zacofanym kraju trendy. chyba dawno nie byłeś na wybiegach w Sztokholmie, Mediolanie, czy też Ohio. polski wieśniaku.
    foch.

    z pozdrowieniem,
    Elizka

    OdpowiedzUsuń
  18. ty, a jak się ma żużu do żużlu?

    OdpowiedzUsuń
  19. co to żużel?
    Mindightfever14

    OdpowiedzUsuń
  20. supcio listki. ale nie ma orzełka...
    buziaki z Bawarii,
    Martin

    OdpowiedzUsuń
  21. a zresztą wydaje mi sie, że to nie jest miejsce na takie offtopiki i powinnismy tu poruchać kwestie tej blogowej "mody" jak i samych zdjeć. no cóż ja nie jestem nimi zachwycona.
    Midnightfever14

    OdpowiedzUsuń
  22. ten żart na temat żużu jest prawdziwie niesmaczny. może dla was moda to nic ważnego ale dla mnie to sens życia i coś co pozwala mi przetrwać ponure jesienne wieczory. jeśli macie wchodzić na ten blog tylko po to żeby się nabijać to lepiej nie wchodźcie wcale

    Mirka

    OdpowiedzUsuń
  23. czy jest żużel do włosów, taki utrwalający fryzurę? albo żużelki haribo? albo na politechnice jak się uczą np o żużelbetonie?

    OdpowiedzUsuń
  24. Mirka, bo w Ciebie też wejdę.
    Józek

    OdpowiedzUsuń
  25. myślę że to ma coś wspólnego z żużutnikiem

    OdpowiedzUsuń
  26. znakomity potężny sygnet. musisz rządzić na plantach.
    przydałaby się jeszcze buława.

    Petriczka

    OdpowiedzUsuń
  27. józek, zapraszam
    Mirka

    OdpowiedzUsuń
  28. @ Anonimowy: jesteś beznadziejny/a. żarty na poziomie przedszkola, takiego wsiowego.
    @ Mirka: ja sie wcale nie nabijam. Taka jest prawda, a prawde trzeba ujawniać by sie dalej nie kompromitować.
    Midnightfever14.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mirka, co masz na sobie...
    ...kiedy obierasz ziemniaki?

    śliniący się Dżozef

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam na sobie botki na koturnach, kwiatowe leginsy, oraz kremową tunikę.
    Ziemniaki już obrałam, ale będę jeszcze szatkować kapustę na bigos
    Mirka

    OdpowiedzUsuń
  31. Midnightfever14: a ujawnisz się pierwszy? ustawmy się. choćby dziś o północy. jaki będziesz miał płaszczyk na sobie, jakie podkolanówki, jakie ramiączka, jaki półpancerz?

    OdpowiedzUsuń
  32. Mirciu, myślę, że mógłbym polubić Twój bigos.
    nie chcesz do niego kiełbaski?

    Twój Józicek

    OdpowiedzUsuń
  33. www.twojjozicek.org

    OdpowiedzUsuń
  34. @ Anonimowy: Twuj poziom intelektualny jest tak niski, że nawet nie mam ochoty, ani zamiaru widziedź sie z Tobą. chyba śnisz kochany...

    OdpowiedzUsuń
  35. czasem wydaje mi się, że śnię za życia. czasem jestem pewien prawie, że to istnieniem autentycznym jest każdy mój sen. już nie wiem co mam myśleć, jak na to patrzeć, co robić, co robić...

    ...już wiem co zrobię. założę nowy płaszczyk! :D

    Joseph

    OdpowiedzUsuń
  36. zapomniałam sie podpisać...choć i tak widać rużnice w kulturze wypowiedzi.
    Midnightfever14

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja tam uwielbiam czytać i uwielbiam Twoje klimaty! Pozdrawiam z daleka!

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetniee;d.
    Zapraszam do siebie!;DD.
    Obserwuję;>> xd.

    OdpowiedzUsuń
  39. wspanialy plaszczyk i sweter i podoba mi sie wystajaca spodnica :)

    OdpowiedzUsuń
  40. faktycznie mało osób lubi czytać notki;)) fajny ten sweterek,cieplutki musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  41. skarpety najlepsze! dodaję :)

    OdpowiedzUsuń
  42. taki sweter z sh? zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny sweter, bardzo mi się podoba ;) Pozdrawiam Gabanka

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)