26 stycznia 2012

Raport o szafiarkach.




Dzisiaj przychodzę do Was z troszkę nietypową (ale bardzo na temat) sprawą. Jakiś czas temu uczestniczyłam w tworzeniu "Raportu o szafiarkach", który powstał na zlecenie portalu MeetMyLook specjalnie, aby zebrać pewne informacje dotyczące tego stosunkowo nowego zjawiska w Sieci. Raport ten nie został jeszcze oficjalnie przedstawiony, ale tutaj możecie już sobie poczytać co ciekawego wynikło z badań. Od razu pragnę zaznaczyć, że wkradł się mały chochlik- mój blog nie istnieje od 2007 roku, a od 2010. Co o nim sądzicie?
Ps. Niedługo pojawi się wersja do pobrania. Dam Wam znać=)
















9 komentarzy:

  1. strasznie długie ale spoko, chyba ze wszystkim mogę się zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie chciało mi sie calości czytać, ale przeczytam:) natomiast juz widze pare bzdurek, a mylenie odsłon z ilościa uzytkowników to jednak troche obciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie do końca ze wszystkim się zgadzam i powiem szczerze, że jeszcze nie przebrnęłam przez całość, przelotnie tylko podczytałam. mnie najbardziej poraziło określenie: zakon

      Usuń
    2. mnie też to najbardziej poraziło...i spodziewałam się całkiem innego artykułu, ale właściwie jestspoko:)

      Usuń
  3. straszne to jest i jeszcze wielką literą pisane. kurde jakby jakiś pakt trzeba było podpisać, żeby sobie blog założyć

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie przeczytałam. za długie....:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym Zakonem to zdecydowanie przesada. Po uważnym przeczytaniu całości mogę niestety stwierdzić tylko, że nie dowiedziałam się niczego nowego. Plus kilka naprawdę żenujących wpadek. :( Przyszła mi za to do głowy jedna refleksja: najbardziej znane i rozchwytywane szafiarki, przenikając do świata mody przez duże M niejako przechodzą "na drugą stronę barykady", często tracąc stylistyczną świeżość, indywidualizm i niezależność. A przecież o to właśnie, a nie o sławę i wymierne korzyści w tej zabawie chodzi, prawda? No, chyba, że ostałam się ginącym gatunkiem idealistycznego dinozaura...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z Tobą, jednak z drugiej strony czy rozwijające się szafiarki nie powinny korzystać z okazji, jakie się przed nimi otwierają? Myślę, że niektóre z nich chcą zajmować się modą również na polu zawodowym i takie przedarcie się do tego świata dzięki blogowi staje się dla nich wielką szansą:) Według mnie jest kilka polskich szafiarek "idealnych", czyli takich, które przez sławę nie tracą swojego indywidualizmu, a korzyści materialne nie przesłaniają odbioru bloga (np. Sanna's Land, Venila Kostis, MacademianGirl)

      Usuń
  6. Oczywiście, to kwestia podejścia do szafiarstwa - czy ma to być tylko zabawa, czy aż sposób na życie.

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)