No i jestem! Wróciłam chyba bardziej zmęczona, niż byłam przed wyjazdem;) Dlatego dziś szybciutki post typowo narcystyczny. Jeżeli chcecie, w kolejnym pokażę Wam troszkę Sztokholmu. Tym razem jednak postawiliśmy na odpoczynek i wrzuciliśmy pełen luz. Zwiedzaliśmy bez większych napinek, dużo miejsc odpuściliśmy. W końcu wrócimy tam jeszcze nieraz... Jeśli jednak macie ochotę zobaczyć troszkę tego miasta, zapraszam za dni kilka.
Dziś napiszę tylko, że pogoda niestety nie udała się. Wy mieliście tu piękną wiosnę, a tam rano sypał śnieg... Jestem z siebie niesamowicie dumna, gdyż po raz pierwszy udało mi się spakować tak, że wszystko do siebie pasowało i wystarczyło mi kilka ciuszków. Pierwszy raz nie martwiłam się o wagę torby, a na miejscu nie jęczałam, że nie mam się w co ubrać;) Oprócz pogody niestety zawiodły nas również wyprzedaże, a raczej ich brak. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie jest to typowy okres czerwonych tabliczek, ale byliśmy przekonani, że i tak cokolwiek ciekawego się znajdzie. Nie poddaliśmy się jednak zbyt łatwo i udało się upolować kilka rzeczy. Ja totalnie oszalałam na punkcie sklepu Monki. Obawiam się, co się ze mną stanie, kiedy trafię tam w gorącym okresie...
Na dziś tyle, strzępki informacji. Trudno jednak się skupić, kiedy za ścianą od 8 rano napierdzielają jakimś młotem i burzą ścianę;)
Słonecznego dnia Wam życzę!
Ps. A nie, nie, nie! Jeszcze jedną rzecz chciałam Wam powiedzieć. Oszalałam, kiedy w H&M zobaczyłam chustę, którą mam na zdjęciach. Ja ją kupiłam na zimowych przecenach za 10zł, tam kosztowała ok. 100 Koron (50zł). Taka sama sytuacja ze spódnicą również znalezioną przeze mnie za 10zł. W Szwecji kosztowała jedynie...199Koron (100zł). Nieźle, nie?;)
(A przy tym zdjęciu warto zwrócić uwagę na wspaniałe wygięcie nogi...)
płaszcz: Mamy, komin: prezent, czapa: hand made, sukienka: prezent (C&A), buty: no name (50zł), torebka: Bershka (35zł), chusta: H&M (10zł)
auć - zdjęcie z wygiętą nogą zabolało mnie :))) śmieszne ujęcie :) - jesteś kobita guma :p
OdpowiedzUsuńFajna stylizacja.
Pzdr.
Cudowne wygięcie nogi, zobaczysz zapoczątkujesz nową modę i niedługo wszystkie szafiarki będą tak pozować :P
OdpowiedzUsuńprześliczny ten płaszczyk, zazdroszczę Ci go :)
OdpowiedzUsuńzazdroszcza, zazdroszcze, zazdroszczę Ci! <3
OdpowiedzUsuńwyglądasz promiennie! Pięknie ;*
Szkoda, że pogoda się nie udała, tak już bywa czasami ma się szczęście do pogody, czasami nie. Wygięcie nogi faktycznie nietuzinkowe, masz talent Dziewczyno! Piękne zdjęcia, a Ty kolorowo promieniejesz! ♥ Kurde, zawsze chciałam zrobić takie zdjęcie, żeby pierwszy plan był ostry, a tło rozmazane, może nie mam umiejętności, a aparatu to swoją drogą, Twoje są idealne.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia, żeby ten Młociarz jak najszybciej zburzył ścianę! ♥
ładnie ;))
OdpowiedzUsuńzieleń i pomarańcz - świetne połączenie kolorystyczne!
OdpowiedzUsuńA ceny - faktycznie robia różnicę oO
Rewelacyjne i bardzo bardzo wesołe zdjęcie z hm metra? ;)
Cudowny outfit! :)
OdpowiedzUsuńJak zwykle świetne zestawienie kolorów :)
świetnie wyglądasz:)
OdpowiedzUsuńkobieta guma z tą nogą, wymiatasz:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńświetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie podoba ten zestaw! Piekne kolory!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dolaczam do obserwatorow Twojego bloga:)
Świetnie!:)
OdpowiedzUsuńhaha zdjęcie z nogą mnie rozbawiło :D
cooo z tą nogą ; o hahahahaha <3
OdpowiedzUsuńostatnie zdjęcie jest mega pocieszne, jak zwykle się Twoją torbą zachwycam. ; )
Zawsze z niecierpliwością czekam na Twój nowy post!!
OdpowiedzUsuńJakie piękne zdjęcia! Wyglądasz wyśmienicie!