22 marca 2012

Szwedzki outfit part.1


No i jestem! Wróciłam chyba bardziej zmęczona, niż byłam przed wyjazdem;) Dlatego dziś szybciutki post typowo narcystyczny. Jeżeli chcecie, w kolejnym pokażę Wam troszkę Sztokholmu. Tym razem jednak postawiliśmy na odpoczynek i wrzuciliśmy pełen luz. Zwiedzaliśmy bez większych napinek, dużo miejsc odpuściliśmy. W końcu wrócimy tam jeszcze nieraz... Jeśli jednak macie ochotę zobaczyć troszkę tego miasta, zapraszam za dni kilka.
Dziś napiszę tylko, że pogoda niestety nie udała się. Wy mieliście tu piękną wiosnę, a tam rano sypał śnieg... Jestem z siebie niesamowicie dumna, gdyż po raz pierwszy udało mi się spakować tak, że wszystko do siebie pasowało i wystarczyło mi kilka ciuszków. Pierwszy raz nie martwiłam się o wagę torby, a na miejscu nie jęczałam, że nie mam się w co ubrać;) Oprócz pogody niestety zawiodły nas również wyprzedaże, a raczej ich brak. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie jest to typowy okres czerwonych tabliczek, ale byliśmy przekonani, że i tak cokolwiek ciekawego się znajdzie. Nie poddaliśmy się jednak zbyt łatwo i udało się upolować kilka rzeczy. Ja totalnie oszalałam na punkcie sklepu Monki. Obawiam się, co się ze mną stanie, kiedy trafię tam w gorącym okresie...
Na dziś tyle, strzępki informacji. Trudno jednak się skupić, kiedy za ścianą od 8 rano napierdzielają jakimś młotem i burzą ścianę;)
Słonecznego dnia Wam życzę!

Ps. A nie, nie, nie! Jeszcze jedną rzecz chciałam Wam powiedzieć. Oszalałam, kiedy w H&M zobaczyłam chustę, którą mam na zdjęciach. Ja ją kupiłam na zimowych przecenach za 10zł, tam kosztowała ok. 100 Koron (50zł). Taka sama sytuacja ze spódnicą również znalezioną przeze mnie za 10zł. W Szwecji kosztowała jedynie...199Koron (100zł). Nieźle, nie?;)

(A przy tym zdjęciu warto zwrócić uwagę na wspaniałe wygięcie nogi...)






płaszcz: Mamy, komin: prezent, czapa: hand made, sukienka: prezent (C&A), buty: no name (50zł), torebka: Bershka (35zł), chusta: H&M (10zł)

15 komentarzy:

  1. auć - zdjęcie z wygiętą nogą zabolało mnie :))) śmieszne ujęcie :) - jesteś kobita guma :p

    Fajna stylizacja.

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne wygięcie nogi, zobaczysz zapoczątkujesz nową modę i niedługo wszystkie szafiarki będą tak pozować :P

    OdpowiedzUsuń
  3. prześliczny ten płaszczyk, zazdroszczę Ci go :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszcza, zazdroszcze, zazdroszczę Ci! <3
    wyglądasz promiennie! Pięknie ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że pogoda się nie udała, tak już bywa czasami ma się szczęście do pogody, czasami nie. Wygięcie nogi faktycznie nietuzinkowe, masz talent Dziewczyno! Piękne zdjęcia, a Ty kolorowo promieniejesz! ♥ Kurde, zawsze chciałam zrobić takie zdjęcie, żeby pierwszy plan był ostry, a tło rozmazane, może nie mam umiejętności, a aparatu to swoją drogą, Twoje są idealne.
    Miłego dnia, żeby ten Młociarz jak najszybciej zburzył ścianę! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. zieleń i pomarańcz - świetne połączenie kolorystyczne!
    A ceny - faktycznie robia różnicę oO
    Rewelacyjne i bardzo bardzo wesołe zdjęcie z hm metra? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny outfit! :)
    Jak zwykle świetne zestawienie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kobieta guma z tą nogą, wymiatasz:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi sie podoba ten zestaw! Piekne kolory!
    Pozdrawiam i dolaczam do obserwatorow Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie!:)
    haha zdjęcie z nogą mnie rozbawiło :D

    OdpowiedzUsuń
  12. cooo z tą nogą ; o hahahahaha <3
    ostatnie zdjęcie jest mega pocieszne, jak zwykle się Twoją torbą zachwycam. ; )

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze z niecierpliwością czekam na Twój nowy post!!
    Jakie piękne zdjęcia! Wyglądasz wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)