26 czerwca 2012

Mombasa

Ostatnio mam dobry czas jeśli chodzi o zakupy odzieżowe. Jakby to górnolotnie nie zabrzmiało, spełniają się moje marzenia, bo co tu kryć, spódnica maxi była na samym czubku mojej listy "muszę mieć", a ta, którą znalazłam nie dość, że jest maxi, to jeszcze w moim ukochanym kolorze, a na dodatek tania jak barszcz=) Tak oto z listy "muszę mieć" wędruje na listę "kocham tak, że aż boję się zakładać, aby nie zniszczyć". Jej premiera odbyła się w całkiem codziennym stylu, ale wszystko według mnie pasuje do siebie świetnie, szczególnie na długi spacer po krakowskim Kazimierzu. Myślę, że zobaczycie ją jeszcze nie raz, zdradźcie mi tylko, czy macie jakiś sposób, aby materiał nie mechacił się od torebki? Bo niestety prawy bok jest już w kuleczkach=(














spódnica: Cubus (25zł), t-shirt: sh (2zł), sandały: Deichmann (29zł), pierścionek: H&M, okulary: CCC (35zł)

22 komentarze:

  1. Tez mam problem z mechaceniem i jest to po prostu za sprawą słabego materiału, bo porządniejsze materiały się tak nie mechacą. Nic się chyba nie poradzi :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam wręcz odwrotnie z zakupami odzieżowymi... Nic nie mogę znaleźć.
    Fajna dziarka, tak na marginesie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooj, uwielbiam krakowski Kazimierz! <3 U mnie ostatnio w szafie też pojawiła się maxi, w sumie to już druga, pierwsza to spadek po mojej mamie. :) Z moja jest taki problem, że się zaciąga, lekko przejadę np. paznokciem, a ostatnio żelazkiem i nie wygląda to fajnie, choć na blogu swojej premiery jeszcze nie miała. :) Świetnie wyglądasz, bardzo podobają mi się zdjęcia, zresztą zawsze uwielbiałam rozmazane tła - robisz je obiektywem 50 mm f 1,8?

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny zestaw, lubię te Twoje kolorowe kombinacje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie rozumiem tej mody na długie spódnice - tylko wysokie i szczupłe osoby dobrze w niej wyglądają
    ale to moje prywatne zdanie - mam nadzieję Cie nie urażę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie uraziłaś;)ja długość maxi uwielbiam od długiego już czasu i na sobie i na innych, uważam, że kobiety w takich sukienkach/spódnicach wyglądają niezwykle seksownie. I tu właśnie mam zdanie zupełnie odmienne- wg mnie o niebo lepiej prezentują się one na pełniejszych kształtach, niż chudych dziewczynach. Zresztą jakby nie było na wysokiej, szczupłej kobiecie mało co wygląda źle, ale nie oszukujmy się, mało takich jest;) Dziękuję Ci serdecznie za opinię

      Usuń
    2. ja natomiast źle się czułam w maxi i może stąd ta moja opinia

      Usuń
  6. też chcę taką spódniicę!

    OdpowiedzUsuń
  7. przygarnęłabym maxi Twoją <3
    ja znów w ogóle ostatnio nie umiem nic dla siebie znaleźć.. ;<

    OdpowiedzUsuń
  8. Również lubię spacerować po karkowskim Kazimierzu - urokliwe miejsce ;)
    Niestety nie mam żadnego sposobu na przytoczony przez Ciebie problem :(
    Co do stylizacji - najbardziej podobająmi się dodatki; torbka jest całkiem zabawna, a okulary i pierścionek po prostu fajowe :D

    Pozdrawiam,
    Joanna z THE VIOLIN STYLE

    PS. U mnie jest nowa stylizacja z sukienką VERSACE + KONKURS, a nawet trzy ;) Będzie mi miło jak zajrzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też bym chciała tak super wyglądać w spódnicy maxi:) fajna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  10. kup sobie plecak!
    świetna jest ta spódnica:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! bingo! ostatnio się nad tym zastanawiałam, ale nie w kontekście tego problemu:)

      Usuń
  11. Bardzo ładna ta spódnica. Lubię takie ciuchowe okazje. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. koszulka jest swietna:) piękną masz matrioszke :)

    OdpowiedzUsuń
  13. spódnica świetna, bardzo fajnie się układa...

    OdpowiedzUsuń
  14. zakochałam się w spódnicy i w pierścionku
    buziaki
    obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne butki. I te paluszki z pomarańczowymi paznokciami... Słodki widok. Taki nastolatkowo-wakacyjny. Taak, moje skojarzenia chadzają dziwnymi drogami. ;P

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)