17 lipca 2012

Imany- Pray for Help








Nie mam pojęcia jak to się dzieje, ale chyba jakaś nadprzyrodzona moc chce mnie pozbawić radości z blogowania. Bo jak inaczej nazwać ten dziwny zbieg niefortunnych zdarzeń, przez które nie pojawiałam się tutaj praktycznie dwa tygodnie? O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć brak internetu spowodowany przeprowadzką (kolejną, nieostatnią...), brak czasu i ubrań, które do tej pory w większości mieszkają w workach (mam ciągłe, dziwne przeczucie, że zgubiłam większość swojej garderoby), tak nigdy nie zrozumiem tego, że kiedy już wszystko pięknie się ułożyło, wyciągam Dredka na zdjęcia, a tu... ulewa! Dokładnie w chwili kiedy wyszliśmy na 5-cio minutową sesję musiało się rozlać. Chyba nie muszę dodawać, że niedługo po znów wyszło słońce... 3 lata blogowania nauczyły mnie jednak jedne przydatnej rzeczy: Anka, nie poddawaj się zbyt łatwo! Działa jak na razie tylko w sferze blogowej, ale widać efekty;) Dlatego nie uciekłam z płaczem do bramy i nie tupałam nóżką z żalu za straconą okazją, a znalazłam kawałek suchego chodnika i kazałam biednemu chłopakowi czynić swą powinność.

Wczoraj czułam się wyjątkowo ładnie i kobieco. Uwielbiam te dni, kiedy wszystko pięknie ze sobą współgra, a dobieranie kolejnych elementów przychodzi mi z niezwykłą łatwością. Nie zdarza się to często, a szkoda;) Właściwie dopiero w połowie dnia zorientowałam się, że moje dobre samopoczucie firmuje nieoceniony H&M, aż głupio się przyznać, ale wszystko oprócz sandałów i naszyjnika właśnie stamtąd pochodzi. Bluzkę przywiozłam sobie ze Szwecji i zastanawiałam się nawet, czy jej nie puścić dalej w świat, ale wczoraj chyba ją pokochałam...Idealnie sprawdza się w zestawie z prostymi dodatkami, dodaje dziewczęcego uroku.


Ps. Zapraszam Was na mojego facebooka, gdzie właśnie podjęłam 30 days photo challenge;) KLIK





jeansy, bluzka, kwiatki, torebka: H&M, sandały: Deichmann, naszyjnik: Allegro

21 komentarzy:

  1. Nie lubię, ooj nie lubię tej nadprzyrodzonej mocy! :P Ale za to lubię Twoja chęć niepoddawania się. Zdjęcia mimo, że w deszczu wyszły bardzo fajne. wyglądasz kobieco, delikatnie, a Twój uśmiech jak zwykle dopełnia wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka świetna matrioszka na łapce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również mam tę bluzkę i absolutnie uwielbiam! Jest taka 'elastyczna', że pasuje prawie do każdego stroju, ładnie go urozmaicając. Zdjęcia wyszły świetnie, wyglądasz pięknie! pozdrawiam
    -Doris

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna stylistyka bloga i tatuaż :)
    a u mnie dzisiaj pojawi się konkurs, więc zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, mam pytanie, jaki masz aparat? Zdjecia sa rewelacyjne takie zywe i pelne kolorow, bardzo ladnie Ci w tej stylizacji, kobieco...pozdrowionka z Manchesteru xxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafiłam na Twojego bloga w sumie przypadkowo, a już czuję, że chyba zostanę na dłużej :D Masz śliczne zdjęcia i cudowny kolor włosów <3 Naturalny? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna bluzeczka i świetne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam bluzkę i piosenkę z tytułu notki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie, nie, nie! To znak, że tak Cię tutaj brakuje, że aż pogoda krzyczy, że musisz ją przegonić swoimi kolorami! :P
    Bluzeczkę masz genialną ;o

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczna ta bluzeczka! naprawdę uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie, właśnie - nie poddawaj się zbyt łatwo! :P

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie wyglądasz ;)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie . Aieaa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana ja również wszystko mam jeszcze w workach;/w Niedziele jak zawszę szliśmy na spacer za cholerkę nie mogłam znaleźć żadnych butów więc nałożyłam pierwsze które znalazłam mam już dość szukania swoich rzeczy nie mogę się doczekać kiedy się rozpakuję:)a cio do Twojego zestawu ślicznie jak zawsze top słodki:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. częściej ćwicz to niepoddawanie się, bo wyglądasz wtedy ślicznie! : )

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo kobieco Rudzielcu :) - a tatuaż przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  17. I super, że nie poddałaś się! Bo efekty są sliczne:)
    Wyglądasz bardzo promiennie, ale przeprowadzki nie zazdroszczę, nie ma nic gorszego..brr

    a co do spotkania bardzo chętnie:)tylko teraz siedzę cały czas w Częstochowie,bo musze praktyki zrobić,ale najprawdopodobniej w sierpniu zawitam do krakowa:)dam znac:*

    OdpowiedzUsuń
  18. i bardzi dobrze ze pokochalas na nowo koszulke, bo slicznie wygladasz w niej!
    czy naszyjnik to maly- jamnik?? czy mi sie tylko zdaje?? szukam czegos podobnego... :)
    xxo

    OdpowiedzUsuń
  19. jaka masz bajeczną koszulke! Bluzeczke czy jak to tam się zwie. Ale najważniejsze, ze wyglądasz w niej bardzo bardzo uroczo, taki aniołek! Fajnie ci w takich romantycznych kolorkach!!!! ♡

    OdpowiedzUsuń
  20. pięknie wyglądasz i masz śliczny tatuaż! :)
    pozdrawiam i zapraszam :)
    MadameBijou

    OdpowiedzUsuń
  21. Sliczna bluzka!Bardzo ladnie ci w niej:)
    Pozdrawiam!
    www.saymejustine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)