22 sierpnia 2012

bo żyję, jak żyję. czyli leżę i gniję


Zdradzę Wam tajemnicę lasu. Dzisiaj jest światowy dzień lenia, więc się lenię. Dziwicie się, że nic o nim nie wiecie? Bo to taki specjalny dzień lenia stworzony specjalnie dla mnie, przeze mnie, a właściwie przez urodziny mej najdroższej Zuzy i mą nieumiejętność spożywania napojów wyskokowych. Z wyskokami jednak mają one niewiele wspólnego, chyba, że chodzi o łazienkowe rozmowy z nowo poznanym Niemcem ("Ich liebe dich, but I don't liebe dich. I know only this sentence in german."). Na drugi dzień też się po nich nie skacze,tylko zdycha śpiąc do 13. A spanie do 13 wcale nie oznacza, że się wychodzi z łóżka...Mam nadzieję, że wydostanę się z niego przed 19, bo do pracy trzeba iść. Może mi się uda. I nie miejcie mnie za alkoholiczkę. Bardziej dzisiaj cierpi mój umysł, niż ciało. Ciało jest bezwładne i tylko palce stukają o klawiaturę wypisując bzdurne treści nie do końca wpisujące* się w założenia bloga "szafiarskiego". Abstrahując od mego podłego jestestwa napiszę zdań kilka na temat ciuszków, bo po to tu przyszłyście i przyszliście.
To jest taki zestaw, który budzi kontrowersje. Po przejrzeniu zdjęć myśli się "A może nie dodawać? Wyrzucić, zapomnieć?" bo niby mogło być lepiej, ale też nie jest źle. Mam jednak zapędy ekshibicjonistyczne, więc wolę pokazać, niż nie. Dlatego pokazuję. Zdjęcia, zestaw no i udo. No bo udo to ja mam;) Ale wiem, że mam, to pokazuję. Tylko nie piszcie mi proszę "Ale Ty masz udo, udo jak dwa uda", bo krytyki nie zniesę;) Uda się albo się nie uda... I tak oto przeszliśmy (tzn. ja przeszłam, bo Wy już pewnie uciekliście) od leżenia do anatomii, a o ciuchach nadal cisza... A przecież takie fajne koronkowe coś mam na sobie, wygrzebane za 2zł i kupione raczej w celach eksperymentalnych niż z miłości. Bo to coś takie niedopowiedziane jest...Niby fajne, ładne, oryginalne, a z drugiej strony zalatuje mszą niedzielną w jakiejś małej mieścinie i tapirem. I tak patrzę i nie wiem, czy podbijać w tym stroju miejską dzicz, czy może jeść watę cukrową na odpuście Ja nie wiem, Wy mi powiedzcie.


*najbardziej na świecie nie lubię błędów stylistycznych, ale w tym przypadku mój mózg zaniemógł. zaniemógł również internetowy słownik synonimów.  













top: H&M (10zł), marynarka(?): sh (2zł), spodenki: sh (4zł), naszyjnik: Bershka (9,90zł), sandały: Deichmann (29zł), torebka: OASAP

25 komentarzy:

  1. mega pozytywnego bloga tworzysz, wygladasz pięknie;)

    Pozdrawiam, ewulette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne masz udo ;) jestem tu pierwszy raz, przejrzałam wszystkie Twoje stylizacje i muszę powiedzieć, że wyrobiłaś się, Babeczko ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mnie się podoba, ze pokazujesz uda, bo sama mam uda jak dwa uda :D:D:D Dlatego owlę oglądać i czytać blogi kobiet o normalnych kształtach niż te, które nie mają na sobie ciała tylko skórę i kości.
    Akurat dzisiejszy zestaw mi się nie podoba ale kilka wstecz tak. Nie podoba mi się zestawienie marynarki koronkowej z tą bluzką. To moja opinia. A ty noś jak lubisz.

    pozdrawiam
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a nie dość, że uda to jeszcze Neruda! :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. hehe odPozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Hah!cudo za 2 zł prezentuję się fantastycznie!
    nadaję się jak najbardziej do celów eksperymentalnych:))

    OdpowiedzUsuń
  5. tytul jak zwykle z reszta mnie rozbroil ;)
    cudo za 2 zeta daje rade!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładna torba :)
    U mnie do wygrania dowolna bransoletka :)
    http://fashionznaczymoda.blogspot.com/2012/08/konkurs-z-bizuterianka.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję zakupu tego koronkowego bo jest to piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Tapir...tfu! Koronkowa odpustnica warta tych 2 złotych :D A jakby tak połączyć ją z czarną koszulką z białym nadrukiem? Np. jakiegoś zespołu albo cuś.

    Ja nie wiem. Ja się nie znam, ja tylko przechodziłam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja Cię PROSZĘ, BŁAGAM, LAMENTUJĘ, KLĘCZĄC NA KOLANACH - pij i imprezuj częściej, bo już dawno się tak nie uśmiałam! :D Oczywiście nie z Twojego wyglądu, bo nie mam zastrzeżeń, a z tekstu. Brawo, barwo, brawo!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień lenia to moje ulubione święto:D wiem coś o takich dniach after party;/ człowiek jest zmięty i nie do życia i caly dzień przelatuje przez palce:O i wtedy "iście" do pracy to nie jest najlepsza rzecz do roboty:D

    OdpowiedzUsuń
  12. ahahaha kocham ten kac tekst <3 ja miałam wczoraj dokładnie to samo. Ale niestety było zbyt źle, żeby napisać cokolwiek sensownego.
    Co do koronkowego 'czegoś' czy jebocka, jak ja to mawiam - JEST PRZECUDOWNE! Zazdroszczę bardzo bardzo, bardzo bardzo je kocham i bardzo bardzo Cię nie lubię za to, że masz je za te dwa złote polskie! ; ) Jakbyś się kiedyś zdecydowała na oddanie go w świat, to błagam, weź mnie pod uwagę weź ; D
    a no i jeszcze uda - jeśli Ty masz dwa to ja mam dwa i pół ; *

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawa kompozycja, koronkowa marynarka, ale mi najbardziej podoba się top i ten cudny naszyjnik!
    zapraszam w wolnej chwili do siebie
    http://jestemtylkosnem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. żakiecik jest super, uwielbiam koronkowe kombinacje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ten koronkowy żakiecik jest genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ahahahahahaahahahahaha! Nawet nie wiesz, jak się uśmiałam, czytając Twój post. Zgodzę się z Kasią, że powinnaś częściej imprezować, bo potem, spod Twoich palców, wychodzą takie wspaniałe teksty! ; )
    Co do Twoich ud... są do schrupania! Coś mi się wydaje, że masz je za większe, niż są w rzeczywistości. Świetny top, jeszcze piękniejszy naszyjnik, a to cuś koronkowego... Niby ciężkie jest cuś takiego okiełznać, ale jeśli się to już uda, to można uzyskać super efekt. I Ty go uzyskałaś! ; )
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Pretty lace blazer!

    http://thefashioninbox.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. wyglądasz rewelacyjnie, uwielbiam taki styl! świetna bluzka, naszyjnik i koronkowa narzutka. bardzo mi się podoba fryzura!

    OdpowiedzUsuń
  19. Osz Ty - uwielbiam buszować po lumpeksach więc tego koronkowego cacka SZCZERZE ZAZDROSZCZĘ !! niesamowite cacko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne wdzianko koronkowa biel. Piękne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolorowe nastroje , lubię Cię oglądać i blog ale ten teksr to raczej nie kolorowy nastrój --bo żyję, jak żyję. czyli leżę i gniję

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)