17 września 2012

sezon jesienny czas zacząć







Tym postem oficjalnie i z wielkim smutkiem otwieram sezon jesienny na moim blogu. Mam nadzieję, że pogoda nie tak szybko da nam w kość, bo czuję się totalnie niedopieszczona przez słońce i obawiam się, że odbije się to jakimś niedźwiedzim, zimowym letargiem...A mnie się dalej marzy plaża i woda! Ech, koniec marudzenia...
Miało być o jesieni, a jeśli o nią chodzi jakoś tak nieciekawie jest w moje szafie zdominowanej przez cieniutkie, letnie ciuszki. Na szczęście w tegorocznych, sieciówkowych kolekcjach podoba mi się wiele rzeczy, na nieszczęście ich ceny trochę mniej. Dzisiejszy zestaw jest tak właściwie kompilacją nowości kupionych z myślą o nowym sezonie. Sukienkę znalazłam w odkrytym niedawno lumpeksie troszkę bardziej "ekskluzywnym". Bardzo miła Pani sama zaproponowała mi obniżkę ceny z 22 na 15 złotych. Mistrzynią handlu to Ona na pewno nie będzie, ale ja jeszcze tam wrócę (a może w tym właśnie tkwi cały marketing?). Szary sweterek z miejsca stał się moim ulubieńcem. A jak do mnie trafił? Jeśli tu zaglądacie wcześniej, wiecie, że moja Mama ma nadprzyrodzone zdolności jeśli o wyszukiwanie ciuchów chodzi. Tym razem było zupełnie tak samo, jak z maksi spódnicą, tyle że sweter wyciągnęła ze swojej szafy. Po minutowym pisku (a raczej jęku, bo piszczeć nie ma bata, nie piszczę!) oddała mi go dobrowolnie i pogodziła się z faktem, że już go nigdy nie odzyska.
No i buty, bo o nich (a raczej o mojej babskiej głupocie) warto kilka słów napisać... Totalnie nie potrafię poruszać się na wysokościach, piszę to za każdym razem, wiem, ale tak po prostu jest. Jednak kocham buty na obcasie, platformie, słupku, koturnie. Uwielbiam to, jak wyglądają w nich nogi i jak potrafią odpicować zestaw. No ale chodzić nie umiem. Kupuję zatem kolejne pary, dzięki którym na pewno posiądę tę jakże kobiecą umiejętność i cierpię. A później odstawiam i cierpię jeszcze bardziej...że chodzić w nich nie mogę. Tym razem było dokładnie tak samo. Z zakrytych butów mam tylko te na obcasach i moje sfatygowane reeboki. Cel był dosyć jasny i klarowny. Poszukiwania płaskich, jesiennych botków skończyły się tym, co mam na nogach. Kocham te buty i trudno, będę cierpieć. Głupia baba, ale za to z jakimi fajnymi nogami;)











sukienka: sh (15zł), sweter: z szafy Mamy (sh), naszyjnik: Iam (10zł), torebka: Vero Moda (40zł), koturny: Deichmann (99zł)

23 komentarze:

  1. Buty piękne! Koturny sa łatwe- szybko się przyzwyczaisz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo ja mam ostatnio ogromną potrzebę latania na wszelkich podwyższeniach, nie wiem skąd się wzięło, przerastam tym samym większość swoich znajomych ale jest mi z tym bardzo dobrze, i nawet część butów już mnie nie uwiera:D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja tak długo wyczekiwałam tej pięknej, złotej jesieni, że gdy w końcu nastała ta słoneczna to się rozchorowałam :( dobrze, że chociaż u Ciebie mogę napajać się tak pięknym przejściowym połączeniem! Dla sukienki zwariowałam, jest nieziemska! Połączona ze swetrem - ach, och! Love it <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz fantastycznie! Uwielbiam takie kolory i wzory. Pasują mi do hippisiarskiej idei w mojej głowie! ; > Poza tym jesień jest równie dobra jak lato, jeśli chodzi o modę. Można pobawić się w te wszystkie płaszczyki kolorowe i wszelakie odcienie brązu... No i ogromne swetry! ohhh ; D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz bardzo ładnie, buty są REWELACYJNE!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem Cię, ja też nie umiem chodzić w butach na obcasie, podziwiam ja, jak pięknie wyglądają i nogi w nich; czasem nawet sie skuszę, kupuję, włożę parę razy... i sprzedaję :P Teraz przede mną wyzwanie, bo mam niedługo wesele i na nie pantofle na 6 cm słupku, wiem że to śmiech na sali, ale dla mnie wysokość niebotyczna, mam nadzieję, że sie nie zabiję o własne nogi.
    Cały zestaw bardzo mi się podoba, zazdroszczę tych lumpkowych okazji, mnie już dawno nie udało sie wykopać niczego godnego uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. O jejciu! Sukienka mnie zauroczyła!

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać ci racje buty świetnie nóżki również rrr:)jeżeli chodzi o kolekcje jesienną jestem zakochana w większości rzeczach ale ceny zabijają skąd oni ten ceny biorą:)dlatego też teraz jestem częstym gościem w sh dużo taniej i też wiele skarbów:)pozdrawiam aaa chodź lato do końca się jeszcze nie skończyło ja już za nim bardzo tęsknie;);*

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku! ta sukienka taaaaaaaaaaaka pięknizna! :O

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo Ci do twarzy w jesiennej szacie. Piękna sukienka. I ten sweterk - bardzo udany zakup. No a butki wyglądają na wygodne ;)

    Nie narzekajmy na tę porę roku - teraz możemy szaleć z kurtkami, płaszczami, szalami, swetrzyskami, kozakami, botkami itd itd itd - uważam że to najlepsza pora na różnorodność :-)
    Chyba jako jedna z niewielu cieszę się z jesieni.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Prezentujesz się prześlicznie. Gratuluję siły perswazji - ja jestem w trakcie misji "Podkraść Mamie Szalik", ale na razie jakoś się potrafi oprzeć sile mojego uroku;) Mam podobną sytuację z butami; kupuję je na potęgę, a często potem nieszczęsne stworzonka zalegają w szafie... Pozdrawiam i zapraszam do mnie, na pyzoletka.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  12. KOCHAM jesień m.in. za to, że mogę oglądać takie sety!!!!! Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. ahahaha, skąd ja znam tą obuwniczą sytuację... ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne są te buty! Od dwóch lat szukam takich, tylko czarnych i z materiału takiego chociaż przypominającego skórę by przeżyły deszcze ale jak na razie znalazłam tylko takie 11cm :( Sweter jest świetny, sama czasem zabieram rzeczy mamie na wieczne nieoddanie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. urocza tunika. taka tyrolska jakby trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna jesteś, wiesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny zestaw i idealna fryzurka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. sukienka ma bardzo fajny wzór :) i super Ci w tym uczesaniu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie, tak rustykalnie. Pasuje ci taki styl!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ukradłaś mi moje buty:D!właśnie szukałam po Krakowie idealnych botek na koturnie i Twoje są idealne:) z tym ze ja chcę czarne:) a powiedz mi jeszcze to w Krakowie odkryłaś ten ekskluzywny lumpeks b sukieneczka boho jest super:)

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)