11 października 2012

Syrop z cebuli



(Poniżej znajduje się tekst, któy ani trochę nie dotyczy tematyki modowej. Koło mody nawet nie siedział, nie stał, nie leżał. Chociaż nie ukrywam, wszyscy bohaterowie niżej opisanych zdarzeń byli ubrani. Czy modnie, czy nie, nie mnie to oceniać, chociaż pewnie czerpali z trendów lat 90. Tematycznie pojawia się jedynie kolorowa kurteczka, ale nie miała ona większego wpływu na prezentowany zestaw. Koniec końców chodziło mi jedynie o to, że jak nie lubisz marnować swojego czasu na czytanie głupot, to obejrzyj zdjęcia, nie czytaj tekstu. Bo głupi i o niczym:*)


Czy Was też dopadło jesienne grypsko, lub inne przeziębienie? Mnie niestety tak i trzyma się kurczowo już drugi tydzień, a ja, głupia, zamiast iść do lekarza i rozprawić się z nim (z przeziębieniem, nie z lekarzem), przeczekuję i liczę na cud i zbawienne działanie aspiryny. Moja desperacja sprawia, że zaczynam myśleć o stworzeniu syropu z cebuli. Czyli jest już naprawdę źle, bo raz jedyny miałam z takim do czynienia jako dziecięcie i pamiętam latanie po naszym malunim nowohuckim mieszkanku i błaganie o litość. Pamiętam też, że jak mnie w końcu złapali i napoili, to dostałam od Dziadka zestaw małego lekarza, czy też pielęgniareczki. Dziadek zresztą przewija się w większości moich okrutnych wspomnień chorobowych jako Dobry Wróżek. Zawsze pojawiał się niespodziewanie (niespodziewanie przeze mnie, a na prośbę moich zdesperowanych Rodzicieli) i odganiał wszystkie lęki.  W życiu nie zapomnę, jak robiłam z siebie głupka na fotelu dentystycznym  i przez godzinę nie dałam zrobić sobie zastrzyku. Po godzinie pojawił się On, moje wybawienie i wystarczyło żeby złapał mnie za rękę i wszystko było ok. A później dostałam najbardziej kolorową kurteczkę na świecie. Szkoda, że teraz tak nie będzie, ale chyba będę dzielna, wypiję tę cebulę i zadzwonię do Niego się pochwalić=)









sukienka: House (49zł), sweter: sh, buty: Deichmann (99zł), torebka: OASAP , komin: hand made, płaszcz: Tally Wejil (35zł)

29 komentarzy:

  1. kapitalne rajstopy. to chyba fuksja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna fryzura - świetna długość, piękne loki i energetyczny kolor :)! A syrop z cebuli nie jest taki straszny, ja tam lubię jego smak :). Pozdrawiam ciepło :).

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. z płaszczykiem cudnie!

    Pij ciepłe (ale nie gorące) mleko z masłem, czosnkiem i mlekiem i mocz stopy we wrzątku! :P Pomaga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam taki zamiar jeśli o mleko chodzi. Dzisiaj próbuję wszystkiego! Syrop z cebuli się robi, pożeram grzanki z czosnkiem, grzeję się pod kołdrą, a zaraz lecę po miskę z gorącą wodą;) Dzięki!

      Usuń
  4. Wypij, wypij, pomaga. Z miodem lepszy niż z cukrem. A w nagrodę wypij potem herbatkę z prądem.
    Świetny kolor rajtek. Lubie ostre kolorki na rudowłosych osobach.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja głupiutka też zawsze czekam aż samo przejdzie i pewnie by przeszło gdybym się porządnie wyleżała, ale na to czasu nie ma ;\ zdrowiej! ;)

    Zestaw piękny, rajstopy połączone z płaszczem świetnie kontrastują! Cudowna sukienka, piękny sweter! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak ktoś wyżej jaram się Twoimi włosami - jak robisz takie delikatne loki? (i to jeszcze będąc w stanie przeziębienia!) Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty po dupie dostaniesz bo paradujesz w rajtach tylko i Cię dlatego złapało! :P i bez szalika jeszcze.. no nic ino lać :P
    a tak na serio to fajne nogi masz to pokazuj :D włoski Ci widzę coraz bardziej odrastają :)
    i zdrowiej! wyleż się a nie ciekaj :P :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Syrop z cebuli - fuuuj,ale poję tym mojego syna, kiedy zachodzi potrzeba i skutkuje szybciej niż paskudztwa z apteki.
    Mam te buty, tylko czarne (a tak kocham szary!) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fenomenalny zestaw!!Wyglądasz prześlicznie w dłuższych i kręconych włoskach:)jeżeli chodzi o przeziębieni i mnie dopadło od paru tygodni kaszlałam jak gruźlik na szczęście kaszel przechodzi cio mnie wciąż męczy od jakiegoś czasu nie słyszę przewiało mi uszy oczywiście cio chwilkę ktoś mnie wygania do lekarza ale gdzie ja i lekarz brrr. Jeżeli chodzi o syrop z cebuli świetna sprawa zawszę się nim leczę mogę też polecić syrop ze startego buraka i cukru dobry i naprawdę pomaga no i oczywiście mój ulubieniec na którego wszyscy się krzywią mleko,czosnek i miód:)ja tak się leczę pomaga:)pozdrawiam i zdrówka życzę:)
    Również mogę polecić tak przed spaniem w łóżeczku ciepły sok z czarnej porzeczki mniam pychotka i pomaga;)jeszcze raz pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaa, to tekstu nie przeczytałam, boo nie warto tracić czasu! :D


    ...syrop z cebuli to już ostateczność ostateczności, czyli sytuacja kiedy moja mama mnie zmusi, zrobi, zaparzy, poda i wleje mi do gardła! :D Jeżeli chodzi o różnego rodzaju specyfiki to generalnie ciężko mnie zmusić do zażywania czegokolwiek, jestem zdania - tak czy siak przejdzie, choć zwykle moja druga połówka przemawia mi do rozsądku i każe się leczyć! :) Kuruj się Moja Droga i oddawaj sukienkę, a ja Ci w zamian dam ciepluteńki sweterek! :P

    Dziękuję Ci ślicznie, czasami uda mi się naskrobać coś sensownego, bywa różnie - kwadratowo i podłużnie, jak mówi mój tata. :) Cieszę się również, że zachęciłam Cię do takiego podglądania i poobserwowania ludzi w Krakowie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A mój syn jako dziecko uwielbiał syrop z cebuli! Mnie przerażaja takie mikstury, jak również mleko z czosnkiem, miodem i masłem ulubiony środek "na poty" mego męża. Już samo przygotowanie dla niego tego świństwa świadczy o mojej do niego ogromnej miłości i oddaniu! Wzruszyła mnie postac Dziadka w twoich wspomnieniach, a zauroczył twój zestaw. Sukieneczka w te drobniuteńkie wzorki - poezja! I masz przesympatyczną, piekną buzię, która budzi zaufanie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi Twoja stylizacja;)

    jak na razie jestem zdrowa;D i oby tak pozostało:D

    pozdrawiam i ZAPRASZAM na KONKURS;):) jesli masz oczywiscie ochote;):)

    OdpowiedzUsuń
  13. ej schudłaś laska,super wyglądasz!;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaką Ci super talię robi ten płaszczyk:D i schudłaś w ogóle!:D Zajebiaszczo wyglądasz:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale loczki :-)

    Nie pij cebuli, to świństwo ! Nie wyleczy a zasmrodzi ;)

    Jeśli po 2 tygodniach nadal jesteś chora, to proponuję wybrać się w kolejkę do szamana. Niech wyda recepturę na bakteriobójczy (tudzież statyczny) medykament. Tylko to może Cię teraz wyleczyć, bo po takim czasie wirusologia z bakteriologią się wymieszała i grypa ma konkurenta ;)

    No chyba, że jednak ta cebula...ale ...no sama nie wiem ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Syrop z cebuli kojarzy mi się z dzieciństwem, babcia zawsze mnie nim faszerowała jak łapało mnie przeziębienie. Gorsze w skutkach było mleko z czosnkiem, bo potem zionęłam jak smok i wszyscy przede mną uciekali.
    Przepiękna kolorystyka kreacji, moja ulubiona:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  18. A ten syrop z cebuli to bez żadnych dodatków? Mi też do dzisiaj spędza sen z powiek, ale rodzice zawsze dodawali do niego miód i w sumie nie smakował tak źle... a jak pachniał, to swoją drogą ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyglądasz cudownie!! moje ukochane połączenie kolorystyczne i ulubiony duet kwiecistej sukienki z kardiganem, bajecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Great post! I'm your new Follower! I hope you visit my blog sometimes.. Thank you! :)
    Kisses from VV!!

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)