17 sierpnia 2013

10 przypadkowych faktów o mnie 1/5


Sprzedam Wam fakt gratisowy, jestem totalnie uzależniona od YouTube, potrafię godzinami oglądać co inni jedzą, kupują, jak się ubierają, malują, jak czeszą i malują paznokcie.Co za tym idzie lubuję się we wszelkich możliwych tagach. Przecież nie ma nic ciekawszego od tego, co ktoś ma w lodówce, lub jaką firmę kosmetyczną zna na literę "Y", a już na pewno intryguje mnie jakie różne dziwactwa mają moje urocze koleżanki z małego ekranu. Kiedy zatem pojawił się tag "50 przypadkowych faktów o mnie" oszalałam ze szczęścia. Okazało się, że ktoś tak samo jak ja boi się stawiać stopy przy łóżku (potwory!), a jeszcze ktoś inny również należy do klubu największych śpiochów świata. Dawno już chciałam przenieść ten tag na grunt blogowy, ale nie powiem, cykałam się troszkę reakcji czytelników. Kiedy jednak inne blogerki wpadły na ten sam pomysł i przyjął się on w najlepsze, potanowiłam ujawnić kilka szczegółów z mego życia. Aby nie było nudno (no ok, żebym miała materiał na kolejne 4 wpisy) będę Wam przekazywać po 10 faktów. Jestem bardzo ciekawa. Czy pomysł się Wam podoba, czy może macie tak samo, albo też nie posądzaliście mnie o rzeczy niżej wymienione;) Dajcie znać!
Na pierwszy rzut idą fakty dla mnie oczywiste, dla Was może nieznane.
  1. Od ponad 7 lat nie jem mięsa. (nie)Stety pożeram małe, bezbronne rybki. Nie jem, ponieważ mięso mnie obrzydza. Mam też pewną historyjkę z tym związaną, którą opowiadam każdemu, kto pyta: Dlaczego?! Nie będę Was nią jednak zanudzać- po krótce można rzec, że zjadłam kiedyś swojego przyjaciela;)
  2. Mam 23 lata. Od 5 jestem w poważnym związku. Ze swoim chłopakiem zamieszkaliśmy razem, kiedy ja miałam 19 lat, a On 20. Kiedy teraz o tym myślę, totalne szaleństwo, ale jak widać nie wyszło nam to na złe;) Jestem stała w uczuciach aż do bólu.
  3. We wrześniu będę robić dyplom z wizażu. Chociaż nie żałuję, że poszłam do takiej szkoły, wiem, że nie wyniosłam z niej właściwie nic. To prawda, że liczy się jedynie praktyka, praca, praca, praca i jeszcze raz praktyka.
  4. Rzuciłam studia. Bardzo wstydliwy fakt i właściwie nie powinnam się tym chwalić. Żałuję, że po maturze poddałam się presji otoczenia, a nie zrobiłam sobie rocznej przerwy aby "znaleźć drogę". Z perspektywy czasu widzę, że przypadkowy wybór, to zazwyczaj zły wybór. Mam nadzieję, że kiedyś jednak zostanę magistrem.
  5. Włosy farbuję na różne odcienie rudości od wakacji po trzeciej klasie gimnazjum. To jest mój kolor i nie wyobrażam sobie siebie w innym, choć czasami korci. Jestem ruda. Z charakteru również.
  6. Kiedyś nie znosiłam dzieci. Uważałam, że to stadium całkowicie niepotrzebne i człowiek od razu powinien rodzić się dorosły. Trzymałam się jak najdalej małych, płaczących ufoludków. Moja Mama przepowiedziała mi wtedy żywot kobiety samotnej ze stadem psów wokół. Pewnego dnia stało się. Coś się włączyło, przestawiło. Teraz mogę tulić, bawić, opowiadać bajki i całować w bose stópki i gładkie czółka;)
  7. Mam dwa tatuaże i nie czuję się od dziarania ani trochę uzależniona. W odróżnieniu od mojego faceta, który gdyby mógł, wytatuowałby się cały. Co kilka lat jednak nachodzi mnie ochota. Teraz planuję odpicować mój tatuaż na plecach, mam nadzieję, że za kilka miesięcy w końcu mi się uda. 
  8. Jako dziecko bardzo chorowałam. Pamiętam szpitalne korytarze, Panią "Zastrzykarkę", która codziennie do mnie przychodziła i ciepłe lody, które dostawałam za bycie dzielną. Byłam nawet u jakiejś znachorki, która wypędzała ze mnie złe prądy i rozbijała mi jajko nad głową. Kiedyś byłam raczej patyczakiem, później władowali we mnie jakieś hormony i nagle stałam się pączkiem, no i tak zostało do dziś;)
  9. Dostałam kilka pytań czym w ogóle zajmuję się na obczyźnie. Zastanawiałam się, czy jest sens dzielenia się z Wami czymś, co nie jest dla mnie powodem do dumy. Doszłam do wniosku, że wstydzić się też nie mam czego. Pracuję tutaj: http://www.clintons.se/ i chociaż nie jest to szczyt moich ambicji zawodowych, to jak na początki w obcym kraju, trafiłam bardzo dobrze. Obawiam się, że w ciągu miesiąca zarobię tu tyle, ile w moich poprzednich,krakowskich pracach przez pół roku. I nie chodzi o to, jak wysokie zarobki są w Szwecji, a  to jak niskie są w Polsce. Smuci mnie to, ponieważ bardzo tęsknię za domem i najchętniej nie ruszałabym się z Krakowa na dłużej niż na dwutygodniowe wakacje.
  10. Jestem lżejsza o 5 kg, niż jeszcze kilka miesięcy temu! Jest to dla mnie powód do radości i dowód, że mogę. Apetyt rośnie w miarę jedzenia (ćwiczenia raczej)i przede mną kolejne cele do osiągnięcia:) Trzymajcie kciuki!








bluzka: Promod (50zł), spodnie: H&M, torba: H&M (35zł), sweter: sh (Atmosphere, 10zł)

19 komentarzy:

  1. Nie no teraz to musisz opowiedzieć historię o zjedzonym przyjacielu! Tak jak ja miałaś za zwierzątko kurczaka? Mój zdechł samoistnie. Kiedyś na piekielnych była historia o rodzicach, którzy kazali dzieciom zjeść królika i się dzieciarnia nabawiła traumy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nooo dobraaa;) Postaram się krótko.
      Byłam kiedyś na wsi u rodziny. Zaprzyjaźniłam się z cielaczkiem takim słodziutkim. Nazwałam go Milka i wyprowadzałam na spacery na łańcuchu;) Pewnego dnia Milka zniknęła, a ja w sumie nie zastanawiałam się nad tym, gdzie jest. Kilka tygodni później zajadałam się kotletem na ślubie cioci. Mlaskałam "Omomom jakie dobre!" na to moja Mama zapytała, czy wiem z czego jest zrobiony ten kotlet. Ja na to, że nie. A Ona odpowiedziała "A pamiętasz u wujka tego małego cielaczka?".... The end Oo

      Usuń
  2. Oj, to rzeczywiście niewesoła historyjka...
    Pięknie wyglądasz! Cudny sweter i bluzka. Proste zestawienie, a jakie efektowne!

    OdpowiedzUsuń
  3. czy dobrze rozumiem że sprzątasz ? moja siostra wyjechała do Niemiec i sprząta , w Polsce by ją nie było stać nawet na wynajem mieszkania takie niskie zarobki miała , to jest powód do wstydu że nasz rząd nas wygania za granicę bo nie jesteśmy w stanie tu żyć normalnie , przykład na każdym kroku , u nas w ciucholandach jest nawet drożej niż w Niemczech na Primarku , zalewa nas cło , podatki , durne przepisy itp. itd .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...Smutna i trudno się z nią pogodzić. Żyję jednak nadzieją, że inny kraj pozwoli mi zarobić i wrócić do Polski, aby tam się rozwijać. Trzymajmy kciuki, aby coś się w tej kwestii zmieniło.

      Usuń
  4. zazdroszczę swetra ;ooo szukam takiego samego! Ostatnio zwinęli mi przed nosem w kolorze butelkowej zieleni ;(
    Ja podziwiam, my z P już ponad 4,5 roku razem, a wciaz boimy się zamieszkać razem, pewnie za długo zwlekaliśmy ;) i też bardzo chorowałam w dzieciństwie ;<

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, to rzeczywiście niewesoła historyjka... blazers

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy niewesoła? Jestem zdania, że każdy powinien wiedzieć skąd biorą się produkty, które je. Boli mnie fakt, że współczesne dzieci czasem myślą, że krowy są fioletowe, jak w reklamie Milki, a proces tworzenia mięsa zaczyna się dla nich od półki sklepowej. Ja jestem wdzięczna swojej Mamie za to, że traktowała mnie od zawsze jako partnera i nie ukrywała przede mną rzeczy oczywistych:)

      Usuń
  6. Dziękuję! :*
    Wyglądasz przesłodko w tym samuraju :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nawet gdybym nie przeczytała posta to bym od razu zauważyła ile schudłaś! gratulacje! wyglądasz świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. kochana!!! wspaniale!!! ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  9. extra!
    bluzka jest przecudowna, świetnie Ci w tym kolorze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie wyglądasz. Ach, Szwecja to moje marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. no to zabiłas ćwieka tym pożartym przyjacielem- fajnie sie ciebie czyta i oglada <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Cię :)! Okazuje się, że mamy ze sobą sporo wspólnego :). Ciepło pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dodam jeszcze jeden fakt o Tobie: z postu na post wyglądasz coraz piękniej i piekniej!

    OdpowiedzUsuń
  14. jak to 5 kilogramów mniej? to ja tyle po miesiącach na cytrynach samych! :D

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)