7 września 2013

10 przypadkowych faktów o mnie 2/5



Dzisiaj wracam do kolorów i do wymieniania dziwnych/śmiesznych/niezrozumiałych faktów z mojego życia;)


  1. Jestem uzależniona od pomidorów. Mogę je jeść w każdej postaci i ilości. Na śniadanie, obiad, kolację i deser- pomidor! W sosie, na kanapce...Tak na prawdę są moim podstawowym dodatkiem, kiedy ich przy mnie nie ma, ratuję się ketchupem. A najlepiej kiedy jest i ketchup i pomidor. Mniam, mniam, mniam!
  2. Nie brzydzę się robaków, nie boję pszczół, bąków, ani innych owadów, mogę się zakumplować z pająkiem i nie zacznę piszczeć na widok szczura, ale... żaby i ropuchy to dla mnie najohydniejsze zwierzęta świata! Kiedy jakaś nagle wyskoczy mi spod buta, serce mi staje i nie wiem co ze sobą zrobić (nie piszczę...prawdziwe damy NIE piszczą...)
  3. Od dziecka boję się chodzić schodami, które między stopniami mają luki. Kiedyś bałam się, że coś mnie złapie za kostkę i wciągnie...Teraz... No dobra, dalej tak myślę. Tylko bez wciągania, z moimi gabarytami i tak się nie przecisnę;) Na szczęście gdzieś już u którejś z blogerek czytałam taki sam fakt. Nie jest ze mną tak źle;)
  4. Pozostając w temacie dzieciństwa. Długo byłam przekonana, że nazwy "kocie języczki" i "ptasie mleczko" nie wzięło się znikąd...
  5. Moim największym bohaterem w okresie dziecięcym był mój Dziadek. Ciągle rzucał jakimiś łacińskimi sentencjami i kazał sobie obiecać, że zostanę prawnikiem. Z łaciny pamiętam jedynie Et tu brute contra me, a Dziadek chyba pogodził się, że ja i górnolotne zawody nie idziemy w parze;)
  6. W czasach gimnazjalnych byłam totalną skejciarą. Chodziłam w spodniach z krokiem w kolanach i męskich butach. W życiu bym nie pomyślała, że kiedyś największą radość będzie mi sprawiał zakup nowej sukienki. W liceum zaś zrobił się ze mnie freak ubraniowy. Potrafiłam włożyć na siebie niezliczoną ilość kolorów i wzorów, cała byłam obwieszona plastikową biżuterią;) No i oczywiście to był okres pod znakiem muzyki reggae i kultury rastafariańskiej.
  7. Jestem bardzo emocjonalna. Rozklejam się na koncertach, kiedy od basów robi mi się gęsia skórka, w większych skupiskach ludzkich rozczula mnie ta "jedność". No wyobraźcie sobie, że ocierałam łezkę nawet na derbach Krakowa...
  8. Klnę jak szewc. Chyba nie chcielibyście być świadkami moich rozmów z Kubą. Nie jesteśmy normalni.
  9. Nie potrafię poruszać się w butach z podeszwą wyższą niż ta w trampkach, balerinach, czy sandałach. Jak na osobę, która nie chodzi w butach na obcasie, mam ich całkiem pokaźną kolekcję. W końcu praktyka czyni mistrza, dlatego zakładam koturny, pochodzę w nich godzinkę, dwie, zazdroszcząc wszystkim w płaskich butach i odkładam na pół roku, kiedy znowu najdzie mnie ochota, żeby pochodzić jak zbolała kaczka;)
  10. Nigdy nie chciałam zostać księżniczką, piosenkarką, a nawet lekarką. Moim marzeniem była behawiorystyka... Chciałam pracować z psami i wchodzić w ich psie umysły. Swego czasu wiele na ten temat wiedziałam, znałam większość ras razem z ich charakterystykami. A później na mojej drodze ktoś postawił Tekilę i...cała reszta psów przestała się liczyć;)












koszula: H&M, spódnica: od krawcowej, buty: H&M, okulary: Ahlens, torba: H&M, chusta: House, biżuteria: katherine.pl

13 komentarzy:

  1. Twoja najlepsza stylizacja, Aniu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak jak ty ze schodami ja mam z łóżkami i innymi lukami, w których zapewne siedzi jakiś potwór czekający tylko by mnie złapać za kostkę i zjeść:) no i też klnę przeraźliwie, nawet w domu mieliśmy puszkę i system za każde przekleństwo 5zł, szybko się z bratem spłukaliśmy a i tak nie pomogło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Cię kocham! Myślałam, że tylko ja mam tak z tymi koturnami! A więc nie jestem sama, hura! :D Wyglądasz bajecznie cudownie w tej spódnicy :D Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha noooo, takie z nas niezdary:) Teraz od czerwca nie miałam na topach nic wyższego i aż się boję kiedy przywiozę sobie swoje jesienne koturenki;)
      Ps. Dziękuję Ci serdecznie za komentarze pod innymi postami, jest mi niezwykle miło:
      A jeśli jesteś z Krakowa i potrzebujesz jakiegoś ciepłego odzienia na jesień i zimę to odezwij się do mnie na maila;))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. ciekawie czytało mi się te fakty o Tobie:) i powiem szczerze, że mam tak samo jeśli chodzi o schody z lukami:P boję się po mich chodzić:P
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nowy już post:)
    www.patryca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam trochę podobnie ze schodami, z tym, że przez lęk wysokości się ich boję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, buty dawno kupione? Piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty kupiłam w marcu na wyprzedaży. W Szwecji, więc nie wiem, czy są/były dostępne w Polsce:)

      Usuń
  7. Hello friend, I created a link to your blog in my pop. how to create a fashion blob, you can see:
    http://look10.blogspot.com.es/2013/04/como-crear-tu-blog-de-moda-y-triunfar.html
    Hope you like it.
    Thanks for everything, best regards

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie też żaby to porażka i też wspomniałam o tym w tagu.
    Wyglądasz cudownie

    OdpowiedzUsuń
  9. jacie!!! znalazłam bratnia pomidorową dusze :DDD :****

    OdpowiedzUsuń

to NIE jest miejsce na Twoją reklamę! Komentarze z linkami do aukcji itp. będą usuwane.

Za wszystkie inne komentarze serdecznie dziękuję=)